Apteka na parapecie czyli żyworódka pierzasta remedium na choroby.

Żyworódka to często niedoceniana roślina doniczkowa, która ma mnóstwo właściwości leczniczych dlatego  warto popularyzować uprawę tejże pięknej roślinki na swoim parapecie. Zawarte w składzie żyworódki bogactwo witamin, minerałów sprawiło, że jest to domowe lekarstwo na przeziębienie, bóle reumatyczne,  cukrzycę  na problemach skórne i nie tylko zapraszam na wpis!





Żyworódka to roślina z rodziny gruboszowatych (Crassulaceae), pochodzi z Madagaskaru, ale rośnie  m.in w Azji, Australii i w Ameryce Środkowej. W Polsce uprawiana jest jako roślina doniczkowa.


Żyworódka zawiera wiele cenny pierwiastków jak:

  • mangan, selen, cynk, bor, glink, krzem, potas, wapń, selen, żelazo
  • witaminę C,
  • polisaharydy,
  • flawonoidy,
  • garbniki,
  • kwasy organiczne,
  • eznzymy,

 Na co pomaga żyworódka?

  • na przeziębienie, grypę,
  • na katar, na kaszel,
  • na anginę, zapalenie dróg oddechowych,
  • na zgagę,
  • na ból zęba, dziąseł- przyłożyć liść żyworódki do bolącego zęba
  • na bóle reumatyczne i kręgosłupa,,
  • na bóle głowy,
  • likwiduje nieprzyjemny zapach z ust,
  • na zapalenie narządów płciowych i sutka,
  • na żylaki i hemoroidy,
  • na cukrzycę,
  • na problemy skórne,

Aby zwalczyć  dolegliwości należy zażywać sok z żyworódki lub inne wyciągi (podane poniżej)  i stosować bezpośrednio na obolałe miejsca. Można również stosować sam  liść żyworódki

Co można sporządzić z żyworódki pierzastej?


Sok z żyworódki
Najprostszym i najpopularniejszym sposobem jest sporządzenie soku z żyworódki i zażywanie go w zalecanych dawkach.

Przepis na sok  z żyworódki
Dwa- trzy duże liście dokładnie rozciśnij za pomocą moździerza, możesz dodać trochę wody i użyć blendera. Następnie za pomocą sitka oddziel resztki zielonych części od soku. Dla smaku możesz dodać odrobinę miodu.
Stosuj jedną dziennie łyżeczkę soku z żyworódki, może również służyć do przemywania cery z problemami.

Maść z żyworódki na problemy skórne, trądzik, wypryski.



Składniki:
  • olej kokosowy 25 g TUTAJ
  • masło shea 25g TUTAJ
  • masło kakaowe 25g TUTAJ
  • 3 duże liście żyworódki
Sposób przyrządzenia
  • Żyworódkę drobno posiekaj.
  • Wszystkie składniki włóż do jednego rondelka i rozpuścić na łaźni wodnej.
  • W rozpuszczonych olejach niech zajdzie ekstrakcja składników odżywczych z żyworódki do olejów.
  • Po kilku minutach zblenduj mieszaninę olejów i żyworódki, powstanie zielona papka.
  • Oddziel grubsze kawałki żyworódki od olejów przez sitko i przelej do słoiczka. Mieszaninę tłuszczów i soku z żyworódki odstaw na blat, lub do lodówki na krótką chwilę, aby mieszanina szybciej się schłodziła.

Inne preparaty jakie możesz sporządzić to: (przepisy pochodzą ze strony rożanski.li).


Wyciąg na winie: 1 cz. surowca rozdrobnionego świeżego na 5 cz. wina białego lub czerwonego, wytrawiać przynajmniej 2 tygodnie, przecedzić. Pić 30-50 ml dziennie. Również nadaje się do okładów i obmywania schorzałej skóry.

Macerat: 1 cz. świeżego rozdrobnionego surowca zalać 3 częściami wody zdrojowej; odstawić na 8 godzin, przecedzić. Pić 2 razy dziennie po 2-3 łyżki. Nadaje się do przemywania i okładów. Sok i macerat można przelać do woreczków na lód i zamrozić.

Nalewka: 1 część surowca świeżego i rozdrobnionego zalać 3 częściami alkoholu 30-40%; odstawić na 7 dni, przefiltrować. Zażywać 2 razy dziennie po 10 ml.



Komentarze

  1. A w jaki sposób zastosować żyworódkę małym dzieciom - np na przeziębienie lub przewlekły kaszel?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nigdy nie stosowałam dzieciom żyworódki, ale możesz spróbować dać kilka kropelek

      Usuń
  2. Niby taka nie pozorna, ale jakie ma właściwości ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdrowa i do tego cieszy oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak jak napisałaś cieszy oko :)

      Usuń
  4. Mojej mamie jak ostatnio paskudne przeziębienie ją dopadło, to sąsiadka poleciła żyworódkę właśnie (syrop). Ale w ogóle nie zadziałała. Musiałam w końcu jej zacząć podawać przeciwzapalny fosidal, żeby wreszcie się z kaszlem uporać, a gorączkę zbiłam dopiero, jak jej podałam pyralginę rozpuszczalną.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz